Interpelacja w sprawie sytuacji w zreformowanej służbie zdrowia
Wprowadzana od 1 stycznia br. reforma ochrony zdrowia spowodowała wiele nieporozumień, niepokojów i niezadowolenia zarówno wśród pracowników ochrony zdrowia, jak i pacjentów. Odnosi się wrażenie bałaganu, wynikłego z niedopracowania rozwiązań procedur, a także z niejasnych i niejawnych zasad zawierania kontraktów kas chorych z zakładami opieki zdrowotnej. Rzeczywistość towarzysząca tworzeniu kas chorych i ich funkcjonowanie zaprzeczają tezom głoszonym przez ministra zdrowia i pana premiera. Na często kompromitujący stan przygotowań tak wielkiej operacji, jak wejście reformy w życie, wpłynął nie tylko pośpiech, ale wpłynęła również niekompetencja odpowiedzialnych za jej przygotowanie. Jeden z pełnomocników kasy chorych, a dziś jej dyrektor, jako argument usprawiedliwiający swoją nieporadność podał fakt, iż kłopoty wynikają z tego, że ˝ten idiota Balcerowicz to wymyślił˝. Dziwimy się bardzo, że rząd nie tylko toleruje, ale również sam powołuje takich swoich przedstawicieli dając im swobodę i prawo arbitralnego decydowania o ogromnych pieniądzach publicznych. Dlaczego tak się dzieje panie premierze i dlaczego akceptuje pan taki stan rzeczy? Zapewne arbitralność dyrektorów kas chorych wynika z nieprzygotowania reformy. Na szczeblu ogólnopolskim konieczne jest opracowanie ˝minimalnych˝ stan-dardów poszczególnych procedur medycznych, uwzględniając ceny niezbędnego sprzętu, odczynników, robocizny, amortyzacji i inne składowe ceny końcowej. Konieczne jest opracowanie realnej wyceny kosztu leczenia na różnych szczeblach referencyjnych najczęściej występujących jednostek chorobowych. Rozdzielenie kosztu na poszczególne składniki pozwoli zastosować tę wycenę w różnych jednostkach referencyjnych. Konieczne jest także opracowanie standardów zatrudnienia, czasu pracy i kwalifikacji personelu medycznego. Zarówno koszt konsultacji lekarskiej, jak i zarobki lekarzy (wynagrodzenie lekarza z II stopniem specjalizacji wynosi 750 zł miesięcznie) nie mogą być tak żenująco niskie. Do tego wszystkiego dochodzi sposób zawierania kontraktów z placówkami służby zdrowia. Z informacji uzyskanych od tych placówek wynika, iż kontrakty zawierane są w taki sposób, że kwota za zakontraktowane usługi wynosi przeciętnie 70% kosztów poniesionych przez placówkę w 1997 r. Tymczasem w budżecie państwa na 1999 r. wysokość środków na ochronę zdrowia jest o 14% wyższa niż w 1998 r. Decyzje podejmowane są arbitralnie, bez konsultacji i, jak twierdzą niektórzy, bez należytego rozeznania. Na to wszystko nakłada się coraz groźniejszy dla życia i zdrowia pacjentów protest anestezjologów, w dużym stopniu spowodowany błędną polityką ministerstwa zdrowia. Zaniepokojeni losami pacjentów i położeniem pracowników ochrony zdrowia zapytujemy pana premiera o konkretne działania zmierzające do naprawy patologicznej sytuacji. Oczekujemy przedstawienia opinii publicznej konkretnego harmonogramu działań mających zapobiec zapanowaniu w służbie zdrowia kompletnego chaosu. Posłowie Józef Lassota i Stanisław Alfred Pilniakowski Warszawa, dnia 15 lutego 1999 r.
- Interpelacja w sprawie przygotowywania leków recepturowych we wszystkich aptekach
- Interpelacja w sprawie podziału unijnych pieniędzy dla śląskiej edukacji
- Interpelacja w sprawie nieumieszczenia hitlerowskiego obozu w Potulicach w rozporządzeniu prezesa Rady Ministrów z dnia 20 września 2001 r. dotyczącym określenia miejsc odosobnienia, w których były osadzone osoby narodowości polskiej lub obywatele
- Interpelacja w sprawie przypadków nieprzestrzegania w Ministerstwie Skarbu Państwa ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne
- Odpowiedź na interpelację w sprawie finansowania ze środków budżetu państwa dodatkowych zadań w dolnośląskich kopalniach węgla kamiennego