Interpelacja w sprawie nadzoru nad działalnością Urzędu Patentowego

   Zgodnie z art. 260.1. ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własnoSci przemysłowej (Dz.U. 2001 r. nr 49, poz. 508, z późn. zm). Urząd Patentowy podlega Radzie Ministrów. Nadzór nad działalnością Urzędu Patentowego sprawuje z ramienia Rady Ministrów minister właściwy do spraw gospodarki.    Do takiego samego wniosku prowadzi analiza przepisu art. 17 ust. 3 Kodeksu postępowania administracyjnego. W związku z powyższym podaję, co następuje:    Janusz Szwagrun, Prezes Zarządu Korporacji ˝Poli-Service˝ SA, od 1989 r. zaczął importować oryginalne wino ˝Sowietskoje Igristoje˝ z Łotwy. Będąc jedynym legalnym importerem win łotewskich zarejestrował w Urzędzie Patentowym (Decyzja znak Sp. 149/96 z dnia 13 grudnia 1996 r.) znak firmy ˝Sowietskoje Igristoje˝.    Decyzją z dnia 9 marca 1998 r. (Odw. 1427/97) Urząd Patentowy unieważnił prawo do znaku towarowego. Postępowanie to obarczone zostało jednak szeregiem uchybień prawnych.    Uczestnikami tego postępowania byli, prócz legalnego importera ˝Sowietskoje Igristoje˝, także przedsiębiorcy, których działalność polegała, i polega nadal, w głównej mirze na wprowadzaniu do obrotu win własnej produkcji, oznakowanych jednak jako ˝Sowietskoje Igristoje˝. Tytułem przykładu można wskazać opinię Państwowej Inspekcji Handlowej z 1994 r. wydaną jednemu z uczestników, w której możemy przeczytać m.in., że: ˝Wygląd i oznakowanie opakowania zaprojektowano celowo dla wprowadzenia w błąd klienta (...) starannie ukryto fakt, że wyrób jest produkcji polskiej, przyjmując nazwę dystrybutora...˝    W tym postępowaniu Urząd Patentowy odmówił rejestracji znaku, istniejącemu na rynku od 15 lat - importerowi ˝Sowietskoje Igristoje˝, gdyż produkt jest wytwarzany w kilku państwach i na podstawie etykiety nie można odróżnić pochodzenia konkretnego towaru z danego państwa.    Idąc tym tokiem myślowym, należy stwierdzić, iż nie powinny być w Polsce prawnie chronione znaki towarowe żadnego przedsiębiorstwa, które produkcję swoich towarów prowadzi w kilku krajach równocześnie.    Urząd Patentowy odmówił rejestracji znaku ˝Sowietskoje Igristoje˝, powołując się na art. 8 i 9 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych. Urząd Patentowy, unieważniając znak ˝Sowietskoje Igristoje˝, nie był jednak w stanie wskazać podstaw faktycznych dla takiej decyzji. W szczególności nie wykazał, że znak ˝Sowietskoje Igristoje˝ jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego, narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich, czy też zawiera dane niezgodne z prawdą.    W myśl art. 9 ust. 1 pkt 2 tejże ustawy niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli znak ten jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego powszechnie znanego w Polsce jako znaku dla towarów pochodzących z innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.    W rzeczywistości Urząd Patentowy nie wykazał należycie, do jakiego znaku towarowego powszechnie znanego w Polsce podobny jest znak ˝Sowietskoje Igristoje˝, nie zostało wskazane również przedsiębiorstwo, z którego pochodzi ten ˝powszechnie znany w Polsce˝ towar.    Kolejnym uchybieniem postępowania przed Urzędem Patentowym było niczym nieuzasadnione utajnienie postępowania dowodowego w przedmiotowej sprawie. W efekcie pozbawiło do Korporację ˝Poli-Service˝ SA wypowiedzenia się w tej sprawie.    Wiele zastrzeżeń budzi również sam udział niektórych uczestników w postępowaniu. Jak wynika z art. 30 ustawy o znakach towarowych, prawo uczestniczenia w postępowaniu przysługuje każdemu, kto ma w tym interes prawny. Zgodnie z zasadami prawa ciężar udowodnienia takiego interesu prawnego spoczywa na osobie, która ma zamiar uczestniczyć w postępowaniu. Jak się okazuje, w przedmiotowej sprawie dla uzyskania takiego przymiotu wystarczyło zaprezentowanie umowy importowej w języku rosyjskim (sic!), bez żadnego przekładu na język polski.    Urząd Patentowy konsekwentnie utrzymywał, że producent nie jest dysponentem swojego znaku towarowego. W rzeczywistości jednak producent posiada rejestrację tego znaku na Łotwie, co polski Urząd Patentowy powinien wiedzieć. A w konsekwencji, na podstawie art. 77 § 4 Kodeksu postępowania administracyjnego, fakt ten nie wymagał nawet dowodu.    Za bezpodstawne należy uznać twierdzenie Urzędu Patentowego, jakoby rejestracja przez Korporację ˝Poli-Service SA znaku ˝Sowietskoje Igristoje˝ sprzeciwiała się interesom polskich producentów. Polscy producenci posługują się znakiem ˝Sowietskoje Igristoje˝ nielegalnie, łamiąc przy tym przepisy Kodeksu cywilnego, ustawy o własności przemysłowej i ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Działanie tych przedsiębiorców polega na czynieniu ze swego prawa użytku, który jest sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego (art. 5 Kodeksu cywilnego). A w konsekwencji takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.    Mimo takiego stanu faktycznego i prawnego, równocześnie z unieważnieniem Korporacji ˝Poli-Service˝ SA prawa ochronnego na znak towarowy ˝Sowietskoje Igristoje˝ Urząd Patentowy przyznał ten znak przedsiębiorcy nielegalnie wprowadzającemu do obrotu wina polskie.    W przedmiotowej sprawie bezpośrednio poszkodowaną jest Korporacja ˝Poli-Service˝ SA. Nie ulega jednak wątpliwości, że obecna sytuacja szkodzi również interesowi społecznemu. Wprowadzanie do obrotu produktów polskich producentów poprzez etykietowanie ich w sposób identyczny ze znakiem importera łotewskich win wprowadza klientów w błąd. Działając w zamiarze zakupienia oryginalnego łotewskiego wina, dostają podróbkę polskiej produkcji.    Zapytuję zatem:    1. Jakie jest stanowisko Ministra Gospodarki, jako uprawnionego do nadzoru nad Urzędem Patentowym, w sprawie poważnych uchybień proceduralnych związanych z postępowaniem rejestracyjnym znaków towarowych?    2. Dlaczego, mimo zmiany stanu prawnego, a w szczególności wejścia w życie ustawy z dnia 30 września 2000 r. Prawo własności przemysłowej, polski przedsiębiorca nie może uzyskać ze strony Urzędu Patentowego przysługującej mu ochrony prawnej?    3. Dlaczego procedura zarejestrowania znaku towarowego trwała 3 lata, skoro na podstawie art. 252 Prawa własności przemysłowej w związku z art. 35 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego Urząd Patentowy powinien sprawę załatwić nie później niż w terminie 2 miesięcy?    4. Czy w związku z nieuzasadnionym przedłużaniem postępowania została wszczęta procedura wynikająca z art. 37 § 2 i art. 38 Kodeksu postępowania administracyjnego?    5. Dlaczego Urząd Patentowy przyznał prawo ochronne na znak towarowy przedsiębiorcom, co do działalności których krytycznie wypowiadała się Państwowa Inspekcja Handlowa?    6. Czy Urząd Patentowy rzeczywiście zastosował się do przepisu art. 144 Prawa własności przemysłowej, który uzależnia udzielenie prawa ochrony na znak towarowy od sprawdzenia, czy są spełnione ustawowe warunki wymagane dla uzyskania prawa?    7. Dlaczego Urząd Patentowy nie zastosował w stosunku do polskich producentów art. 131 ust. 2 pkt 1 Prawa własności przemysłowej, który mówi, iż nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony, skoro przez szereg lat, działając na szkodę Skarbu Państwa, konsumentów i Korporacji ˝Poli-Service˝ SA, wprowadzali do obrotu towary, posługując się znakami towarowymi przyznanymi importerowi łotewskiego produktu?    8. Czy Minister Gospodarki posiada informacje odnośnie do skorzystania przez Prezesa Urzędu Patentowego ze swojego uprawnienia - wynikającego z art. 167 Prawa własności przemysłowej - do wystąpienia, w interesie publicznym, z wnioskiem w przedmiotowej sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy?    9. Czy Minister Gospodarki, wobec braku nadzoru nad Urzędem Patentowym, swoim działaniem wypełnia obowiązki zajmowania się m.in. sprawami własności przemysłowej wynikającymi z art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 4 września 1997 r. o działach administracji rządowej?    10. Czy Minister Gospodarki, wobec braku nadzoru nad działalnością Urzędu Patentowego, realizuje nakazany przepisem art. 8 Kodeksu postępowania administracyjnego obowiązek działania w sposób pogłębiający zaufanie obywateli do organów Państwa i czy rzeczywiście swoim działaniem podnosi świadomość i kulturę prawną obywateli?    Poseł Jan Rokita    Kraków, dnia 9 lutego 2004 r.





come to page and see hotel erlangen katalog rss wózki paletowe instant online loans szczutkom.waw.pl poker casino kalkulator kredytowy pokrywa do akwarium Prawo dla każdego - termin miesięczny tłumacz przysięgły niemieckiego praca umowa zlecenie praca