Interpelacja w sprawie zbadania prawidłowości funkcjonowania Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie w zakresie sporządzania ekspertyz na potrzeby postępowań karnych prowadzonych przez prokuratorów

   W sprawie zbadania prawidłowości funkcjonowania Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. J. Sehna w Krakowie w zakresie sporządzania ekspertyz na użytek postępowań karnych na podstawie akt sprawy Ds. 630/01/S Prokuratury Rejonowej w Przeworsku oraz rzetelności postępowania dyrektora Instytutu A. Głazka na podstawie tegoż śledztwa, a nadto prawomocnie zakończonych postępowań przed Sądem Rejonowym dla Krakowa Nowej Huty sygn. akt: IV P 1279/97/N, IV P 2012/97/N, IV P 2568/98/N, oraz podjęcia stosownych działań zmierzających do usunięcia nieprawidłowości.    W marcu 2001 r. Włodzimierz Gut, były pracownik naukowy Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, zawiadomił Ministerstwo Sprawiedliwości o rażących uchybieniach, jakie miały miejsce w związku z wydaniem ekspertyz w sprawie 2Ds 238/99/S Prokuratury Rejonowej w Dębicy dot. śmiertelnego wypadku drogowego, w której Prokuratura Rejonowa dwukrotnie umarzała postępowanie, podniósł także zarzuty dot. naruszenia prawa przez dyrektora instytutu Aleksandra Głazka poprzez rażące naruszenie praw pracowniczych skarżącego, skutkujące zwolnieniem go z pracy w instytucie.    Wskutek konsekwentnych zażaleń pokrzywdzonego prokuratura nadrzędna poleciła podjąć na nowo umorzone postępowanie w sprawie 2 Ds. 328/99/S Prokuratury Rejonowej w Dębicy i z uwagi na skomplikowany charakter sprawy zasięgnąć opinii Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie w przedmiocie przyczyn i okoliczności zaistniałego wypadku. Stosowne postanowienie o zasięgnięciu opinii Instytutu Ekspertyz Sądowych prokuratura wydała 14 stycznia 1994 r. Rażąca przewlekłość instytutu wymusiła wszczęcie w tej sprawie śledztwa. Pomimo wielokrotnych interwencji, także ze strony Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, i osobistych wizyt prokuratorów dyrektor A. Głazek nie spowodował realizacji postanowienia i wydania opinii. Opinie Instytutu Ekspertyz Sądowych wpłynęły do prokuratury dopiero w 1999 r., w czasie kiedy doszło do przedawnienia karalności czynu zarzucanego podejrzanemu.    Bulwersujący jest fakt, że nawet wtedy, kiedy dyrektor instytutu A. Głazek odnalazł zagubione akta sprawy, jeszcze przez blisko rok, pomimo interwencji prokuratury, nie zwrócił ich prawnemu dysponentowi. Charakterystyczne było to, że Włodzimierz Gut jako ekspert Instytutu Ekspertyz Sądowych zleconą mu w tej sprawie opinię sporządził bezzwłocznie i można ją było udostępnić prokuraturze już po 3 tygodniach od daty zlecenia. Niespotykana niefrasobliwość kierującego instytutem A. Głazka, jego rażące uchybienia, wieloletnia bezczynność i dalszy brak realizacji po odnalezieniu akt zasadne czynią podejrzenie o naruszenie prawa (art. 239 K.k.).    Z relacji W. Guta wynika, że Prokuratura Rejonowa w Przeworsku śledztwo w sprawie Ds. 630/01/S prowadziła z rzetelnością porównywalną do rzetelności opiniowania w sprawie 2 Ds. 238/99/S Prokuratury w Dębicy.    Pomimo szeregu przesłanek W. Gutowi nie przyznano uprawnień pokrzywdzonego, uniemożliwiając mu w sposób procesowo przewidziany wykazanie ułomności prowadzonego śledztwa, niewiarygodności zeznań świadków, złożenie wniosków dowodowych czy zaskarżenie oczywiście krzywdzącej go decyzji o umorzeniu. O powierzchowności prowadzonego śledztwa świadczy fakt, że nie tylko nie przesłuchano, ale nawet nie ustalono personaliów pracownicy, która rzekomo przez swoje zaniedbanie doprowadziła do zagubienia akt (p. Aneta Fudyma). Bezkrytycznie prokurator dawał wiarę zeznaniom dyr. instytutu A. Głazka do tego stopnia, że nie pokusił się o przesłuchanie go na okoliczność, z jakich to przyczyn, już po odejściu ww. pracownicy, kiedy już znaleziono akta, nie przekazał ich do prokuratury, doprowadzając do przedawnienia ścigania. Nie uczyniono tego, pomimo iż A. Głazek deklarował po zapoznaniu się z dokumentacją Instytutu Ekspertyz Sądowych, że uzupełni w tym zakresie swoje zeznania.    W. Gut wskazuje na niewiarygodność zeznań A. Głazka, chociażby w tym zakresie, w jakim usprawiedliwia on zaginięcie akt remontem budynku instytutu, stwierdzając, że kiedy on w 1994 r. sporządził opinię, remont głównego budynku był już zakończony.    Nie przesłuchano także pokrzywdzonych w sprawie 2 Ds. 238/99/S, nie starano się obiektywnie i wnikliwie ustalać okoliczności, w jakich doszło do kolejnych wielu przypadków wieloletnich opóźnień w wydawaniu opinii przez Instytut Ekspertyz Sądowych. Powołanego przez dyrektora instytutu zespołu funkcyjnych pracowników nie można uznać za obiektywny, bo pozostają oni w służbowej zależności, a ich cząstkowe ustalenia nie mogą być przydatne dla ustaleń dowodowych w śledztwie, skoro posługują się określeniami przyczyn jako ˝różnych względów formalnych˝ albo nieokreślonych ˝zaniedbań˝. Przykładowo w zestawieniu 25 spraw zaległych na dzień 1 sierpnia 1997 r. brak jest w ogóle wyjaśnień szczegółowych przyczyn zaległości.    Konieczne wydaje się przeprowadzenie dowodów z przesłuchania zlecających opinie w tych sprawach, szczegółowe zbadanie przebiegu śledztw, sposobów ich zakończenia, ze szczególnym uwzględnieniem wpływu opóźnień Instytutu Ekspertyz Sądowych na decyzje kończące postępowania karne. Podobne działania kontrolne należałoby podjąć także wobec spraw z wykazu zaległości za lata 1998 - 2000.    W celu rzetelnego wyjaśnienia sprawy należałoby podjąć na nowo umorzone postępowanie i:    - przesłuchać w charakterze pokrzywdzonego W. Guta,    - w charakterze świadka zwolnioną pracownicę sekretariatu Anetę Fudymę, którą obciążono spowodowaniem zaginięcia akt,    - niepracujących już byłych pracowników instytutu mających istotne wiadomości w przedmiocie nieprawidłowego funkcjonowania tej placówki naukowej, a to: Halinę Calińską, Marylę Żmudę, Katarzynę Madej, Iwonę Klemensiewicz.    Bardzo istotnym dowodem na okoliczności nieprawidłowego funkcjonowania instytutu mogła by być opinia biegłego w zakresie systemów zapewniania jakości dla oceny podstawowego błędu systemu przyjętego w instytucie, jak i rażących błędów praktyki analitycznej.    Dopiero przeprowadzenie pełnego, wnioskowanego powyżej, postępowania może pozwolić na wyjaśnienie istotnych dla sprawy okoliczności - prawidłowego funkcjonowania Instytutu Ekspertyz Sądowych i postępowania kierującego instytutem dyr. A. Głazka.    W zależności od poczynionych ustaleń rozważyć należy konieczność podjęcia dalszych konsekwentnych działań dot. oceny zasadności postępowania A. Głazka w sprawach Sądu Rejonowego w Krakowie Nowej Hucie o przytoczonych na wstępie sygnaturach.    Mając powyższe na uwadze, proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:    Czy, w jaki sposób i przez kogo nadzorowana jest działalność Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie oraz jakie są oceny tych kontroli?    Czy i jakie działania zostaną podjęte, aby w sposób prawem przewidziany wyjaśnić okoliczności związane z rażącą przewlekłością opiniotwórczą Instytutu Ekspertyz Sądowych?    Czy i jakie działania zostaną wdrożone w celu rzetelnego przeprowadzenia postępowania z zawiadomienia W. Guta oraz oceniające prawidłowość orzeczeń zapadłych przed Sądem w Krakowie Nowej Hucie?    Poseł Zbigniew Wassermann    Warszawa, dnia 20 czerwca 2002 r.





come to page and see hotel erlangen katalog rss drukarnia cyfrowa poznań small loans Wózki widłowe loans online fast cash loans mieszkania na sprzedaż warszawa Prawo dla każdego - podział majątku Prowadzimy szkolenie negocjacje dla każdego 2