Interpelacja w sprawie programu powszechnego dostępu do Internetu
Wiele się mówi o informatyzacji kraju, o tworzeniu społeczeństwa informacyjnego, jednak proces ten przebiega zbyt wolno w stosunku do potrzeb i w sposób nieskoordynowany. Tymczasem bez upowszechnienia technologii informatycznych przyspieszony rozwój kraju nie będzie możliwy. Oczywiście nic nie odbywa się za darmo i zapewne nigdzie na świecie dostęp do Internetu nie jest bezpłatny. Ostatnio prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji ogłosił ˝Stanowisko w sprawie modelu rozliczeń między operatorami sieci telefonicznych a dostawcami usług internetowych˝. Telekomunikacja traktuje, i słusznie, rzecz rynkowo. Jednak społeczeństwo w swej ogromnej większości nie jest w stanie poradzić sobie z kosztami. Zatem bardzo długo nie będzie można mówić o powszechnym dostępie do sieci. Niezbędna w tym względzie jest zdecydowana pomoc państwa. Nie jest bowiem problemem świadomość społeczeństwa, ale bariery finansowe i techniczne. Stale podczas mych konsultacji poselskich spotykam się z postulatami młodzieży o potanienie dostępu do Internetu. Jest to już dziś powszechne wołanie. Młodzież nie chce cofać się cywilizacyjnie w stosunku do rozwiniętego świata. Dla społeczeństwa dostęp do Internetu jest zbyt drogi. Trzeba pamiętać, że bardzo poważnym wydatkiem jest przy tym zakup komputera (na pewnym etapie należy też wprowadzić możliwość subsydiowania zakupu komputera najuboższym uczniom i studentom). Jeśli nie zostanie uruchomiony program powszechnego, czyli taniego, dostępu do Internetu, młode pokolenie Polaków nie tylko nie odrobi zaległości do Europy i świata, ale rozwarstwi się jeszcze bardziej na uprzywilejowanych i tych, którzy nie mają pełni szans edukacyjnych i cywilizacyjnych. Wymaga to jednak także zdecydowanych działań administracyjnych, a więc wsparcia rządowego. Dotychczas ograniczono się jedynie do inicjatyw ustawodawczych. Stoimy przed niepowtarzalną szansą edukacyjną i cywilizacyjną. Jednak bez wsparcia państwa w postaci szerokiego programu nie da się jej ziścić. Sprawy tej nie można pozostawić jedynie rynkowi, licząc na mechanizmy samoregulujące. W związku z powyższym pragnę prosić o wyjaśnienie: 1. Czy ministerstwo może się podjąć opracowania i wdrożenia programu masowego dostępu do Internetu? Czy nie należałoby powołać w tym celu specjalnego zespołu w ministerstwie z udziałem ekspertów, przedstawicieli biznesu itp.? Być może dałoby się wykorzystać doświadczenia M. Nelsona i jego zespołów zajmujących się budową społeczeństwa informacyjnego w Stanach Zjednoczonych, gdzie osiągnięto fantastyczny postęp w tej dziedzinie. 2. Czy ministerstwo zamierza spełnić rolę koordynatora w budowie infrastruktury leżącej u podstaw budowy społeczeństwa informacyjnego? Na rynku tym zaczyna się tworzyć pewien bałagan wymagający wyznaczenia określonych standardów. 3. Czy ministerstwo zamierza wyjść z inicjatywą nowelizacji Prawa telekomunikacyjnego pod kątem uregulowania rynku internetowego? Z poważaniem Poseł Krzysztof Jurgiel Białystok, dnia 31 grudnia 2001 r.
- Interpelacja w sprawie likwidacji połączeń kolejowych
- Interpelacja w sprawie wykorzystania środków Funduszu Strukturalnego EAGGF - Sekcja Orientacji na scalanie gruntów
- Interpelacja w sprawie pozostawienia astmy oskrzelowej na liście chorób przewlekłych
- Interpelacja w sprawie dyskryminacji przedsiębiorczych rolników w świetle zmian w ubezpieczeniach społecznych
- Interpelacja w sprawie rozwoju specjalnej strefy ekonomicznej w Obwodzie Kaliningradzkim