Interpelacja w sprawie interpretowania przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przepisów ustawy o kombatantach i osobach represjonowanych - ponowna
Ponowna interpelacja poselska w sprawie interpretacji przepisów ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego; stosowanych przez kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w kontekście przyznawania lub weryfikacji dotychczasowych uprawnień kombatanckich, w stosunku do osób ubiegających się o nadanie tych uprawnień. Do wniesienia ponownej interpelacji w powyższej sprawie zmusiła nas daleko idąca ignorancja obiektywnych racji i manipulacja argumentami, jakiej w odpowiedzi na ww. interpelację dokonał kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych pan Jacek Taylor - jednocześnie stwierdzamy, że uznajemy odpowiedź na naszą interpelację za niezadowalającą, ponieważ zamiast wyjaśnić nasze wątpliwości - pogłębia je. Dla jasności sytuacji na wstępie przedstawimy główne tezy zawarte w treści naszej uprzedniej interpelacji. 1. Uznaliśmy na podstawie wielu interwencji osób ubiegających się o przyznanie uprawnień kombatanckich lub o pozytywną weryfikację otrzymanych wcześniej uprawnień, że istnieją duże wątpliwości związane z obiektywnością decyzji i ze sposobem interpretacji przepisów, na podstawie których Urząd do Spraw Kombatantów przyznaje powyższe uprawnienia. 2. Problem ten szczególnie dotyczy osób, które walczyły w strukturach Milicji Obywatelskiej i ORMO z bandami UPA lub Wehrwolfu. Przykładem zawężenia interpretacji przepisów ustawy o kombatantach i osobach represjonowanych jest stosowanie art. 1 ust. 2 pkt 6, na podstawie którego powinny być przyznawane uprawnienia kombatanckie osobom, które uczestniczyły w walkach w jednostkach Wojska Polskiego oraz zmilitaryzowanych służbach państwowych z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz grupami Wehrwolfu. Według dochodzących do nas informacji ze środowisk kombatanckich Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych za państwowe jednostki zmilitaryzowane uznaje straż pożarną i służbę kolejową, a nie uznaje Milicji Obywatelskiej i ORMO, mimo iż powszechnie wiadomo, że byli milicjanci i ˝ormowcy˝ z nadgranicznych powiatów takich województw, jak zamojskie, przemyskie i krośnieńskie walczyli czynnie z bandami UPA. Zatem zawężenie tych przepisów w wydaniu ww. urzędu jest nieuzasadnione i krzywdzące dla bardzo wielu osób. 3. W treści interpelacji wyraźnie nadmieniliśmy, że pracowaliśmy w Komisji Polityki Społecznej w poprzedniej kadencji i doskonale znamy intencję ustawy w zakresie tych przepisów. Miały one za zadanie zawęzić możliwość stosowania dowolności w przeprowadzeniu dowodu stwierdzającego, które osoby naprawdę walczyły z powyższymi grupami i bandami, od tych osób, które przedkładają w tej sprawie nieprawdziwe dowody. Natomiast zupełną niewłaściwością jest insynuacja Urzędu do Spraw Kombatantów, jakoby ustawa miała w intencji zawężenie uprawnień podmiotów, które faktycznie walczyły z tymi bandami. Określenie ˝zmilitaryzowane służby państwowe˝ z pewnością miało ułatwić przeprowadzenie dowodu i spowodować przyznanie uprawnień kombatanckich właściwym osobom. 4. Jednocześnie trudno uwierzyć, że Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych nie chce zaliczyć do ˝zmilitaryzowanej służby państwowej˝ ówczesnej Milicji Obywatelskiej i jednostek ORMO, które walczyły z bandami UPA i Wehrwolfu - bacząc na praktykę działalności struktur państwa w tamtych czasach. W odpowiedzi na powyższe argumenty kierownik urzędu jest ˝głuchy˝, mało tego, próbuje w treści odpowiedzi insynuować wątpliwe ˝prawdy˝, powołując się na znanych tylko sobie ekspertów w tej sprawie. Na potwierdzenie tych słów odniesiemy się do konkretnych zapisów odpowiedzi na interpelację: 1. Cyt. ˝Wspomniana interpelacja w swej zasadniczej części koncentruje się wokół przepisów... Przepis ten brzmi dosłownie (Za działalność kombatancką uznaje się uczestniczenie w walkach w jednostkach Wojska Polskiego oraz zmilitaryzowanych służbach państwowych z oddziałami UPA i grupami Wehrwolfu...)˝. Przed nowelizacją przepis ten posiadał następujące brzmienie: ˝(Za działalność kombatancką uznaje się uczestniczenie w walkach z oddziałami UPA oraz grupami Wehrwolfu...)˝. A zatem, jak wynika z zestawienia poprzedniego i nowego brzmienia przepisu, intencją Sejmu było zawężenie przedmiotowego i chronologicznego zakresu art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy ˝kombatanckiej˝. Do 31 lipca 1997 r., tj. do chwili wejścia w życie wspomnianej nowelizacji, uprawnienia kombatanckie mogła uzyskać każda osoba, która udowodniła, że uczestniczyła w walce z oddziałami UPA lub grupami Wehrwolfu od chwili powstania tych formacji˝. Zatem osoby walczące z bandami UPA i Wehrwolfu w ramach ORMO i Milicji Obywatelskiej, również z mocy ówczesnych przepisów - takie uprawnienia miały! Następnie w treści odpowiedzi czytamy, że ˝Nowelizacja kwietniowa 1997 r. znacznie ograniczyła grupy osób mających szansę uzyskania przywilejów kombatanckich z tytułu walki z oddziałami UPA i grupami Wehrwolfu, wymieniając wśród potencjalnych pretendentów do zaszczytu jedynie żołnierzy Wojska Polskiego i osoby zatrudnione w służbach cywilnych, których dotyczyły przepisy o militaryzacji˝. Uwaga! W tym miejscu mamy pytanie do odpowiadającego nam na interpelację kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów pana Jacka Taylora: 1) Od kiedy to Milicja Obywatelska, a obecnie Policja zalicza się do państwowych służb cywilnych? Według jakich pojęć nomenklaturowych pan kierownik wysunął powyższą tezę? 2) W którym miejscu uprzedni kierownik Urzędu prof. Adam Dobroński, przedstawiając projekt nowelizacji ustawy przyjętej w kwietniu 1997 r. stwierdził, że przepisy art. 1 ust. 2 pkt 6 mają wyeliminować z uprawnień kombatanckich osoby walczące z bandami UPA i Wehrwolfu w ramach ORMO i Milicji Obywatelskiej? 3) Czy pan kierownik Urzędu Jacek Taylor zapoznał się ze sprawozdaniami komisji sejmowych (podkomisji) i diariuszem z posiedzeń Sejmu, dotyczącymi nowelizacji ustawy kombatanckiej z kwietnia 1997 r.? Jeżeli tak, to niech poda przykłady (poza senatorem Daraszem), że intencją posłów, klubów poselskich i całego Sejmu było wprowadzenie takich ograniczeń w przyznawaniu uprawnień kombatanckich, jak nam sugeruje pan kierownik w treści odpowiedzi na naszą interpelację. W dalszej części odpowiedzi autorzy tekstu w kuriozalny sposób dowodzą, że pojęcie słowa ˝militaryzacja˝, mimo że wbrew pozorom nie powinno nastręczać żadnych trudności interpretacyjnych, to jednak (jak widać w dalszej części odpowiedzi) taką trudność dla urzędników Urzędu do Spraw Kombatantów... nastręczają! Na przykład: Z istoty słowa ˝militaryzacja˝ wynika, że chodzi o podporządkowanie w sensie formalnym czynnikom wojskowym czegoś, co ze swej istoty ma charakter cywilny. Według autorów tekstu Milicja Obywatelska ma ze swej istoty charakter cywilny! Mało tego, w treści odpowiedzi w potoku wzajemnie wykluczających się sprzeczności próbuje się tę tezę udowodnić, np. ˝Milicja Obywatelska została utworzona dekretem PKWN z dnia 7 października 1944 r. jako ˝prawnopubliczna formacja Służby Bezpieczeństwa Publicznego... Do jej zadań należała ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, bezpieczeństwa obywateli i ich mienia oraz mienia społecznego˝ ... ˝Z kolei Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej została powołana uchwałą Rady Ministrów z 1946 r. jako organizacja społeczna wyższej użyteczności, współpracująca z MO w celu utrzymania spokoju i porządku publicznego˝. A teraz najważniejszy cytat z tej dziedziny: ˝Zarówno MO, jak też ORMO ze swej istoty miała charakter służb porządkowych. Jak wszystkie tego rodzaju służby charakteryzowała je pełna dyspozycyjność, uniformizacja mundurów, posiadanie w bieżącej dyspozycji broni palnej. Nie są to jednak czynniki, które pozwalałyby zaliczyć je do zmilitaryzowanych służb państwowych˝. Pytanie: Jeżeli uwarunkowania prawne, rzeczywisty udział służb państwowych MO i jednostek ORMO w walce z bandami UPA i Wehrwolfu oraz typowe atrybuty tych służb, jak dyspozycyjność, umundurowanie, prawo posiadania i używania broni, nie są wg kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wystarczającym czynnikiem do zaliczenia tych służb do jednostek zmilitaryzowanych tamtego okresu, to my posłowie pytamy, jakie okoliczności mają wpływ na określenie definicji: zmilitaryzowany? Państwowe służby (MO i ORMO) były w akcji i uczestniczyły w walce z powyższymi bandami, więc musiały być wydane w tej sprawie rozkazy, odpowiednie decyzje i musiały być działania ówczesnych władz w tej mierze. Skierowanie tych jednostek do walki powodowało z natury rzeczy i z rozkazu ich zmilitaryzowanie. Cóż jeszcze w tej sprawie trzeba wyjaśniać? Wszystko jest jasne, oprócz dobrej woli i rzeczywistych przyczyn i działalności, dla których kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów naciąga prawo na użytek własnych potrzeb politycznych! Nie mamy zatem żadnych wątpliwości, że nasz zarzut stawiany w interpelacji o zawężeniu interpretacji przepisów ustawy o kombatantach i osobach represjonowanych przez Urząd do Spraw Kombatantów w sposób tendencyjny jest realizowany. Nasze stwierdzenie opieramy na przedstawionych wyżej opisach i opiniach, ale także na treści dalszej części udzielonej nam odpowiedzi. Otóż na potwierdzenie swoich wywodów autor odpowiedzi powołuje się na ˝eksperta˝ pana senatora Darasza, cytując, jako pewnik, jako wykładnia tych przepisów, jako gwarant racji Urzędu do Spraw Kombatantów - takie oto stwierdzenie wygłoszone przez pana senatora: ˝Co to znaczy (zmilitaryzowane służby państwowe) - powiedział dosłownie: To są po prostu Polskie Koleje Państwowe. Ich militaryzacja została przeprowadzona...˝ itd. Dziwnym zbiegiem okoliczności ww. Urząd bierze jako pewnik wypowiedź jednego senatora w sytuacji, gdy my w swojej interpelacji dowodziliśmy, że osobiście braliśmy udział - od samego początku prac nad nowelizacją ww. ustawy - we wszystkich próbach nowelizacji ustawy, począwszy od 1993 r. i wiemy, że główną motywacją głoszoną wtedy przez kierownika powyższego urzędu, akceptowaną przez posłów podkomisji i komisji pracujących nad nowelizacją, była teza, że ograniczenia (wyłączenia) nie dotyczą jednostek (osób walczących w tych jednostkach), które walczyły z bandami UPA i Wehrwolfu, a sposobu przeprowadzenia dowodu w tej sprawie. Można powiedzieć, że tendencja była zupełnie odwrotna, niż obecnie próbuje udowodnić ww. kierownik Jacek Taylor, otóż nowe zapisy wręcz preferowały osoby walczące w tych jednostkach (np. z bandami UPA) do otrzymania uprawnień kombatanckich, bo stosunkowo łatwo był ten fakt udowodnić. Natomiast (aż do znudzenia) powtarzamy, że zapisy ustawy miały ograniczyć możliwości nabycia uprawnień kombatanckich osobom, które nie walczyły w żadnych jednostkach zmilitaryzowanych, a twierdziły np. za pośrednictwem 2-3 podstawionych świadków, że w takich walkach uczestniczyły. Panie Premierze! Istotnym nadużyciem kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych pana Jacka Taylora są zapisy zawarte w odpowiedzi na naszą interpelację, które brzmią: ˝Urząd nigdy nie sugerował i nie zamierza negować historycznie udokumentowanych faktów, że milicjanci i ormowcy uczestniczyli w walkach z pohitlerowskim podziemiem i oddziałami UPA. Jednak to Sejm minionej kadencji, a nie urząd - jak państwo sugerują - głosami m.in. reprezentowanego przez państwa ugrupowania nadając powołanemu przepisowi nowe, znacznie zawężające brzmienie, pozbawił te osoby nie tylko możliwości uzyskania uprawnień kombatanckich, ale ... ich zachowania, jeżeli wcześniej uzyskały je za tego rodzaju działalność i tytułu ˝walki zbrojnej o zachowanie i utrwalanie władzy ludowej˝˝. Nadużycie z powodu tego fragmentu odpowiedzi sprowadza się do dwóch kwestii: 1) Pan kierownik jednoznacznie stwierdzając, że osobom walczącym z bandami UPA i Wehrwolfu powinny należeć się uprawnienia kombatanckie - co jest oczywiste - stwierdza beznamiętnie, że się nie należą, bo on widzi przeszkody prawne. Wiedząc jednocześnie, że prawo powinno działać na korzyść obywatela i że nie wolno prawa ˝naginać˝ dla doraźnych celów politycznych. Ten stan rzeczy jest nieuczciwością pana kierownika w stosunku do osób ówcześnie walczących, ginących, tracących zdrowie dla ojczyzny. W tym czasie osoby te nie walczyły za państwo socjalistyczne czy kapitalistyczne - walczyły i ginęły za Polskę! 2. Ten fragment odpowiedzi pana kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów dowodzi jego jednostronności w wypełnianiu swojej funkcji i powinności służby państwowej, bowiem pan kierownik bezceremonialnie w swojej odpowiedzi dokonał nadużycia, interpretując nowelizację ustawy o kombatantach i osobach represjonowanych z kwietnia 1997 r. wyłącznie na własny użytek, nie wnikając obiektywnie w meritum sprawy. W żadnej części prac nad tym projektem ustawy projektodawcy, a później Sejm, nie mieli zamiaru ograniczać uprawnień kombatanckich tym osobom, które faktycznie walczyły z bandami UPA i Wehrwolfu, także tym, którzy walczyli w ramach jednostek zmilitaryzowanych MO i ORMO. Uważamy takie zachowanie i postępowanie kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych za uwłaczające godności urzędu państwowego i za nieuczciwe w stosunku do samych kombatantów. Ze względu na powagę sytuacji wnosimy, aby ten problem ponownie został rozpatrzony z odpowiedzią w tej sprawie udzieloną na posiedzeniu Sejmu RP. Podtrzymujemy pytanie do pana premiera z poprzedniej interpelacji, prosząc o odpowiedź na nowo sformułowane pytanie w treści tej interpelacji: 1) Ile osób decyzjami Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przy tak zaprezentowanej interpretacji przepisów - jak przedstawia w odpowiedzi pan kierownik urzędu - zagrożonych jest utratą uprawnień kombatanckich? 2) Czy pan premier może spowodować, aby kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych zapoznał się ze sprawozdaniami z prac podkomisji, komisji sejmowych i diariuszami sejmowymi z debaty nad nowelizacją ww. ustawy z kwietnia 1997 r. i doprowadził w ten sposób do realnej i obiektywnej oceny ww. przepisów ustawy, korzystnych przecież dla osób walczących faktycznie z bandami UPA i Wehrwolfu? Posłowie Marek Dyduch i Alicja Murynowicz Warszawa, dnia 24 kwietnia 1998 r.
- Interpelacja w sprawie finansowania instytucji kultury, ze szczególnym uwzględnieniem muzeów woj. podkarpackiego
- Interpelacja w sprawie unijnych dotacji na rozwój transportu publicznego w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców
- Interpelacja w sprawie rozwiązań przyjętych w ustawie o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej
- Interpelacja w sprawie wyznaczania obszarów objętych siecią Natura 2000 w związku z zablokowaniem przez Komisję Europejską finansowania niektórych inwestycji
- Interpelacja w sprawie opieszałości postępowań administracyjnych na przykładzie nieruchomości położonej w Rykach