Odpowiedź na interpelację w sprawie polityki rządu wobec polskiej mniejszości w Niemczech
Szanowny Panie Marszałku! Udzielając, z upoważnienia prezesa Rady ministrów pana Jerzego Buzka, odpowiedzi na interpelację grupy posłów, reprezentowanych przez panią Halinę Nowinę-Konopkę i pana Ryszarda Matusiaka, w sprawie polityki rządu wobec polskiej mniejszości w Niemczech z dnia 17 czerwca br., pragnę na wstępie podkreślić, iż stosunki polsko-niemieckie generalnie charakteryzuje dobry klimat oraz duża intensywność współpracy politycznej, gospodarczej i społecznej. Odnotowuje się stały rozwój wymiany kulturalnej i naukowej, jak też współpracy regionalnej i przygranicznej. Wysoka częstotliwość kontaktów polskich i niemieckich polityków najwyższego szczebla również dowodzi rozwoju stosunków dwustronnych. Na tym tle - w odbiorze społecznym - najmniej korzystnie wypada ocena realizacji przez stronę niemiecką tych zapisów polsko-niemieckiego traktatu z 1991 r., które odnoszą się do obywateli niemieckich deklarujących polską tożsamość. Przedstawiciele Polonii w Niemczech bardzo często podają problem niejednakowego nazwania w traktacie obu ˝grup mniejszościowych˝ objętych gwarancjami jako powód niewystarczającego postępu w realizacji gwarancji traktatowych przez stronę niemiecką. Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie podziela tej opinii. Brak określenia w traktacie grupy polskiej w RFN mianem mniejszości narodowej nie przesądza braku ochrony w stosunku do tej grupy. W traktacie (art. 20-22) zostały bowiem dokładnie zdefiniowane podmioty podlegające ochronie, jak również zakres oraz cele tej ochrony. Przyjęta w traktacie zasada indywidualnego określania przynależności do ˝grupy narodowej˝ (tzw. zasada ˝samostanowienia˝) jest identyczna dla grupy zwanej mniejszością niemiecką w Polsce, jak i dla grupy polskiej w Niemczech i w pełni odpowiada współczesnym standardom międzynarodowym. Również stosunkowo szczegółowo sprecyzowane w traktacie cele i zakres ochrony są identyczne dla osób należących do obu grup mniejszościowych. W art. 20 tego dokumentu zaznaczono ponadto, że obie umawiające się strony ˝realizują prawa i obowiązki zgodnie ze standardami międzynarodowymi dotyczącymi mniejszości˝. Zakres ochrony wzorowany jest na tej części Dokumentu kopenhaskiego KBWE z 29 czerwca 1990 r., która wyraźnie dotyczy mniejszości narodowych. Problemy Polonii niemieckiej i trudności w realizacji odpowiednich gwarancji traktatu wynikają, w opinii MSZ, nie z treści tego dokumentu, lecz z polityki prowadzonej przez niektóre urzędy niemieckie oraz z braku dobrej woli i właściwego zrozumienia zapisów traktatowych. Trzeba również zaznaczyć, że mniejszość polska funkcjonuje w niemieckiej świadomości społecznej, w tym również urzędniczej, w niewystarczającym zakresie. Rozumiejąc dezaprobatę wyrażaną przez środowiska polonijne dla przejawów nieznajomości postanowień traktatu i niechęci do ich wdrażania na niższych szczeblach administracji RFN, należy wskazać jednak na szereg przedsięwzięć niemieckich władz federalnych czy też handlowych z ostatnich lat, które są wyrazem realizacji przytoczonych postanowień traktatu. Mam tu na uwadze przede wszystkim wprowadzenie w ostatnich latach nauczania języka polskiego jako języka ojczystego (˝Muttersprachlicher Ergänzungsunterricht˝) w niemieckich szkołach publicznych w niektórych miastach, które stanowią skupiska osób pochodzenia polskiego, no. w Bremie, Düsseldorfie, Bonn, Kolonii, Bergisch Gladbach, Duisburgu, Bremerhaven. W samej tylko Północnej Nadrenii-Westfalii ponad 600 dzieci korzysta z tej formy nauczania języka ojczystego. Czynione są dalsze starania w tym kierunku, m.in. w Hamburgu, Getyndze oraz Frankfurcie n. Menem. Należy przy tym podkreślić, że wprowadzeniu nauki języka polskiego do niemieckiego systemu oświaty publicznej nie sprzyja rozproszenie społeczności polonijnej na terenie RFN; osiągnięcie postępu w omawianej dziedzinie wymaga więc - niezależnie od wsparcia udzielanego przez polskie służby dyplomatyczno-konsularne - zdecydowanej postawy środowisk polonijnych. Realizacji gwarancji traktatowych ze strony niemieckiej służyć miało również powołanie w ostatnich latach na szczeblu krajów związkowych instytucji ˝pełnomocników ds. współpracy z osobami pochodzenia polskiego˝. Pełnomocnicy ci nie zostali jednak - jak dotąd - wyposażeni w konkretne prerogatywy, które pozwoliłyby im w wymiernym stopniu wpływać na polepszenie sytuacji Polonii w RFN. W ramach realizacji traktatu polsko-niemieckiego federalne władze niemieckie asygnują corocznie określaną kwotę na dotacje dla ˝ogólnofederalnych˝ polonijnych projektów kulturalnych. Należy przyznać, że ubiegły rok był okresem zastoju we współpracy federalnych władz niemieckich z organizacjami polonijnymi w Niemczech, a tym samym w realizacji projektów kulturalnych Polonii. Przyczyniły się do tego wątpliwości władz niemieckich co do zgodności z prawem zmian statutowych i personalnych dokonanych w Polskiej Radzie w Niemczech - Zrzeszeniu Federalnym, która dotąd opiniowała wnioski o dotacje oraz co do reprezentatywności nowo powołanego Konwentu Organizacji Polskich w Niemczech. Należy przypomnieć, że z pięciu federacji i organizacji polonijnych o zasięgu ogólnoniemieckim, które w kwietniu 1998 r. utworzyły Konwent, dwie (Związek Polaków w Niemczech i Związek Polaków ˝Zgoda˝ w Niemczech) już w pierwszych miesiącach po jego powołaniu wycofały dlań poparcie. Mamy nadzieję, że najważniejsze stowarzyszenia polskie w Niemczech zechcą wspólnie występować wobec władz niemieckich, co ułatwi koordynację finansowania ich działalności kulturalnej. W bieżącym roku strona niemiecka przeznaczyła z budżetu federalnego na finansowanie polonijnych projektów kulturalnych, obejmujących swym zasięgiem co najmniej trzy kraje związkowe, kwotę 391 tys. marek; do tej pory zakwalifikowała do dofinansowania sześć wniosków na ogólną kwotę 70 tys. marek. Dodać należy, że organizacje polonijne w RFN otrzymują w wielu krajach związkowych dotacje na imprezy kulturalne o mniejszym zasięgu. I tak np. działalność kulturalna, w tym oświatowa, polonijnych organizacji berlińskich dofinansowana została w ub. roku kwotą ok. 270 tys. marek. Strona polska konsekwentnie zabiega, by władze niemieckie coraz pełniej realizowały prawa społeczności polonijnej zagwarantowane w traktacie oraz by utrzymywały bieżące kontakty z reprezentacją organizacji polskich. W marcu 1998 r. kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady RP przekazał na ręce dyrektora właściwego departamentu w bońskim MSW stanowisko Ambasady RP w tych sprawach; w maju 1998 r. ambasador RP złożył pro memoria oraz odbył rozmowę z podsekretarzem stanu w MSZ w Bonn; w czerwcu 1998 r. ambasador RP w rozmowie z sekretarzem stanu w federalnym MSW zdecydowanie podkreślił prawo społeczności polonijnej do w pełni suwerennego określania formy swej reprezentacji wobec władz niemieckich. Po tej interwencji doszło do spotkania przedstawicieli MSW RFN z Zarządem Polskiej Rady w Niemczech - Zrzeszenia Federalnego. Nie doprowadziło to jednak do ponownego nawiązania efektywnych, roboczych kontaktów PR w N-ZF z niemieckimi władzami federalnymi. Mimo wyrażonej przez stronę niemiecką oficjalnie, w trakcie spotkania premiera Jerzego Buzka z ministrem Manfredem Kantherem w sierpniu 1998 r., aprobaty dla Konwentu Organizacji Polskich w Niemczech jako nowej federacji polonijnej, nie doszło do zapowiedzianego spotkania delegacji tej organizacji z federalnym ministrem spraw wewnętrznych, w gestii którego do końca 1998 r. pozostawały sprawy finansowe i prawno-polityczne Polonii w RFN. Problematyka finansowania polonijnych projektów kulturalnych została przejęta po ostatnich wyborach w Niemczech przez Pełnomocnika ds. Kultury i Mediów w Federalnym Urzędzie Kanclerskim. W dniu 1 bm. delegacja Konwentu została przyjęta w Federalnym Urzędzie Kanclerskim, uzyskując m.in. informacje o obowiązujących po reorganizacjach zasadach finansowania projektów kulturalnych. W kontaktach ze stroną niemiecką MSZ podkreśla znaczenie Polonii w Niemczech dla rozwoju stosunków polsko-niemieckich. W 1998 r.tematyka ta wprowadzona została do agendy bilateralnych rozmów politycznych na najwyższym szczeblu. I tak w sierpniu 1998 r. prezes RM RP Jerzy Buzek przeprowadził na ten temat rozmowę z federalnym ministrem spraw wewnętrznych RFN Manfredem Kantherem; problematyka ta stanowiła także przedmiot rozmowy ministrów spraw wewnętrznych RP i RFN w marcu 1998 r. Szczególnym wyjściem naprzeciw staraniom MSZ w tym zakresie było oficjalne pokreślenie przez premiera Jerzego Buzka, w trakcie spotkania z kanclerzem Helmutem Kohlem w Krzyżowej 11 czerwca 1998 r., równorzędnej roli osób pochodzenia polskiego w RFN oraz mniejszości niemieckiej w Polsce jako pomostu w budowaniu dobrych stosunków polsko-niemieckich. Podsumowując należy stwierdzić, że w ocenie MSZ traktat polsko-niemiecki stanowi, z prawnego punktu widzenia, skuteczny instrument ochrony praw mniejszościowych grupy polskiej w Niemczech. Chociaż Ministerstwo Spraw Zagranicznych dostrzega istotny postęp w tej dziedzinie - widoczny zwłaszcza w niektórych krajach związkowych - zakres przestrzegania przez stronę niemiecką zapisów traktatu dotyczących praw grupy polskiej nadal oceniamy jako niewystarczający. Pragnę zapewnić, że resort z uwagą śledzi rozwój sytuacji, podejmując stosowne interwencje, a w uzasadnionych przypadkach zwracając się o wsparcie własnych działań do innych organów władz Rzeczypospolitej Polskiej. Łączę wyrazy szacunku Minister Bronisław Geremek Warszawa, dnia 13 lipca 1999 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie znowelizowania ustawy o NFI o zapis umożliwiający emerytom, rencistom i byłym pracownikom prywatyzowanych zakładów uzyskanie prawa do nieodpłatnego nabycia akcji
- Interpelacja w sprawie potrzeby zachowania 51% udziału skarbu państwa w akcjach prywatyzowanych Zakładów Azotowych ˝Puławy˝ SA
- Interpelacja w sprawie zatrudniania w urzędach pracy pracowników w ramach robót publicznych
- Interpelacja w sprawie ograniczonego dostępu organizacji pozarządowych do materiałów informacyjnych związanych referendum unijnym
- Interpelacja w sprawie sukcesji umów i zobowiązań przedsiębiorstwa państwowego PKP po zakończeniu procesu restrukturyzacji